Villaggio della Birra Siena

piątek, 5 grudnia 2014

Villaggio della Birra Siena


Napisał Sean Caulfield

Jeśli zaproponuję Wam wycieczkę na festiwal piwa, pomyślicie pewnie, że mi się kraje pomyliły. A jeśli następnie zabiorę Was pół godziny drogi na południowy wschód od Sieny, a potem dwa kilometry po żwirowej drodze do małego gospodarstwa na odludziu, pomyślicie, że się zgubiłem.  Ale to właśnie tam, od dziewięciu lat, browarnicy z Włoch i całego świata zjeżdżają się, aby zorganizować imprezę poświęconą najlepszemu włoskiemu i światowemu piwu.

Tak, dobrze przeczytaliście, piwu. To prawdopodobnie nie jest pierwsza z rzeczy, która kojarzy się z Włochami, ale przez ostatnich kilka dekad społeczność mikrobrowarów rozrasta się szybciej niż drożdże w kadzi fermentacyjnej. A do tego, tak jak w przypadku wszystkiego, co wiąże się z jedzeniem i piciem we Włoszech, browarnicy podchodzą do swojego zadania bardzo poważnie.  Co wcale nie znaczy, że dzieląc się swoją pasją z tak dużą ilością osób jednocześnie nie chcą się przy tym dobrze bawić. I dokładnie o to chodzi na Festiwalu Małych Browarów w Sienie, tzw.  Villaggio della Birra (Wioska Piwna).

Pomimo że festiwal przyciąga browarników z całego świata, to ciągle pozostaje jakby lokalnym sekretem. Jednakże, jak się dowiedziałem, entuzjaści piwa wszelkiej narodowości są mile widziani, dlatego na ochotnika bohatersko wybrałem się tam, żeby to sprawdzić. Ktoś musiał!

Gospodarstwo, gdzie odbywa się festiwal jest dobrze schowane w przepięknej toskańskiej scenerii, zaraz za małym miasteczkiem o nazwie Buonconvento. Parking był prawie całkowicie pełny. Gdy wysiadłem z samochodu i poszedłem w kierunku zabudowań, od razu się zorientowałem, że dzieje się tu coś bardzo fascynującego.  Główne atrakcje miały miejsce w dużym pomieszczeniu gospodarczym, ale rozlewało się to wszystko na zewnątrz, gdzie było wiele stołów pod dużymi parasolami. Uczestnicy festiwalu siedzieli wszędzie wokół częstując się różnymi piwami, relaksując się i korzystając z fantastycznej toskańskiej pogody. Na pobliskiej scenie grał lokalny zespół.

 
To był piątek wieczór (festiwal trwał do niedzieli), ale już przybyło tam setki ludzi. Ktoś mi powiedział, że zanim ten festiwal się skończy, to kilka tysięcy ludzi przewinie się przez tę wyjątkową imprezę. Mijając głośny tłum na zewnątrz, wszedłem do środka dawnej stodoły, wypełnionej entuzjastami piwa stojącymi przy barze ustawionym pod ścianą lub czekającymi w kolejce do stoisk serwujących lokalne przysmaki, na widok których od razu ciekła ślinka.

Zamiast pieniędzy na Festiwalu funkcjonują talony, piwa otrzymuje się za jeden lub dwa talony w zależności od rodzaju trunku. Wiedziałem, że będę potrzebował więcej niż kilka talonów, bo oferowano tam najlepsze piwa z Włoch, Belgi, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Danii, Hiszpanii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Mówi się, ze Villaggio della Birra jest raczej imprezą dla koneserów, niż dla tych, którzy szukają pretekstu żeby się upić, wiec miejcie to na uwadze.

W tłumie byli głównie młodzi ludzie (około dwudziestki), ale znalazło się całkiem sporo miłośników piwa takich jak ja, którzy wyglądali trochę starzej. To w większości lokalni mieszkańcy, ale także mieszanka międzynarodowa – czułem, że tam pasuję. Festiwal jest organizowany przy współpracy z belgijską ambasadą w Rzymie, więc belgijskie piwa były silnie reprezentowane. Jak wszystkie inne, te również pochodziły z mikrobrowarów, więc nie było żadnego Stella Artois czy Hoegaarden na widoku. Fajnie było zobaczyć flagę Moor Brewing Company z Anglii, ale to głównie dla włoskiego piwa tam przyjechałem, więc na nie wydałem większość swoich talonów.

Piwo było wspaniale, a wybór duży. Wyglądało na to, że jasne piwa typu ale takie jak angielski IPA lub Saison były bardzo popularne wśród włoskich browarników, tak samo jak portery. Widoczna była tendencja do bardziej niestandardowych piw, przykładem nie będzie mikrobrowar, Lovebeer specjalizujący się w produkcji kwaśnego piwa typu ale, które miało bardzo wyrazisty smak i było jednym z mocniejszych, w okolicach 8% alkoholu. Pilznery, piwa smakowe typu ale oraz koźlaki  również się tam znalazły, co ukazywało zakres talentu włoskich piwowarów. Szczególnie zachwyciłem się, gdy znalazłem piwo z Toskanii - Birrificio L'Olmaia, które miało całkiem dobrą opinię.

Serwowane jedzenie było wyśmienite. Nie mogłem sobie odmówić klasycznego włoskiego dania -  porchetty (luzowane i faszerowane przyprawami, pieczone prosie), był również gulasz z dzika i oczywiście mnóstwo wspaniałych lokalnych serów. Możecie to nazwać włoską odpowiedzią na fast food; jaka to mądra odpowiedź!


Niestety mogłem przyjechać tylko w piątek wieczorem, ale na pewno warto zostać tam na cały weekend. Idealnie byłoby rozciągnąć to na kilka dni, tym bardziej, że dostępne jest darmowe pole namiotowe, atmosfera jest wspaniała i można spróbować tak wielu piw. Wielu odwiedzających to ci, którzy robią piwo sami w domu, członkowie stowarzyszeń piwowarów oraz klubów miłośników piwa, zatem dla prawdziwego smakosza piwa nigdy nie zabraknie kogoś kompetentnego do rozmowy. W niedziele odbywają się również pokazy dla domowych piwowarów, prowadzone przez stowarzyszenie domowych browarników Carboneria Reggiana – idealne dla każdego, kto chciałby spróbować zrobić własne piwo w domu.

W sobotę festiwal zaczyna się w południe, a w niedzielę o 10 rano, więc ci, którzy maja dzieci mogą przyjść w ciągu dnia, dzieci pobawią się przy muzyce i pokosztują wspaniałego włoskiego jedzenia, a Wy możecie spróbować w tym czasie kilku różnych piw.

Villaggio della Birra to wydarzenie, o którym jeszcze nie wielu turystów wie, ale z własnego doświadczenia mogę je gorąco polecić. Browarnictwo we Włoszech definitywnie się rozrasta, dlatego warto odwiedzić ten festiwal, żeby dowiedzieć się więcej o tym rosnącym trendzie. Jeśli szukacie pomysłu na spędzenie wieczoru lub weekendu, ten festiwal jest na pewno warty polecenia.

W 2014 roku Festiwal Małych Browarów odbył się 5, 6, i 7 września, spodziewajcie się, że w przyszłym roku będzie mniej więcej w tym samym czasie. A jeśli macie ochotę wybrać się tam i potrzebujecie kwatery to czemu by nie sprawdzić naszej oferty wspaniałych willi w okolicach Sieny?

Brak komentarzy:

Kontakt

Dlaczego To Toskania?

  1. 1) Ponad 750 domów w Toskanii
  2. 2) Gwarancja najlepszej ceny!
  3. 3) Pełna ochrona danych
  4. 4) Sami sprawdzamy i opisujemy każdy dom
  5. 5) Dobrze znamy Toskanię

odwiedzić witrynę internetową

Podziel się