Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść? Nie w tej kuchni

piątek, 24 kwietnia 2015

Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść? Nie w tej kuchni

 

autorstwa Kate Simon (24/04/2015)

„Mieszaj, ale nie naciskaj!” - Simone, szef kuchni i właściciel Ristorante Malborghetto, pokazuje mi, jak się robi sos ragù.

„W ten sposób łączymy smaki, ale nie przypalamy garnka” - mówi z uśmiechem. Ma rację. Choć nasz mięsny sos gotuje się przez ponad dwie godziny, łagodne mieszanie łyżką i regularne podlewanie wodą sprawia, że później zmywa się błyskawicznie. „Woda nie dodaje smaku i nie pozbawia smaku” - przypomina Simone.

To tylko jedna z wielu przydatnych wskazówek, jakie Simone przekazał mnie i mojemu mężowi w swej restauracji w Lecchi w Chianti podczas 3-godzinnej lekcji gotowania, jaką wykupiliśmy w czasie urlopu w willi wynajętej za pośrednictwem To-Toskania. Okazało się, że dobrze się przy tym bawiliśmy.

Ragù to jedna z wielu potraw, jakie tego ranka przygotowaliśmy w profesjonalnej kuchni Simone. Później na lunch dołączyli do nas znajomi, którzy chcieli skosztować owoców naszych trudów - my w międzyczasie zdążyliśmy przygotować dla nich ucztę złożoną z czterech dań, w tym crostone di porcini, salsicce e fagioli i tiramisu.

 


Nasza lekcja zaczęła się od porannej rozmowy przy kawie, podczas której dowiedzieliśmy się, jak Simone trafił do tego małego przysiółka położonego wśród toskańskich wzgórz, gdzie zaczął propagować płody swojej ojczystej ziemi. Po kawie założyliśmy fartuchy - z wyhaftowanymi imionami uczniów, pamiątki do zabrania do domu - i zabraliśmy się za przygotowywanie lunchu.

Zaczęliśmy od końca, czyli od tiramisu, „żeby miało czas zastygnąć” - jak wyjaśnił Simone. Najpierw nauczył nas jak oddzielać białko od żółtka jak zawodowi kucharze, potem kazał ubijać białka tak, aby miskę można było odwrócić do góry nogami nad własną głową nie ryzykując puszystej nowej fryzury.

W drugiej misce ubiliśmy żółtka z odrobiną serka mascarpone i cukru. Następnie dodaliśmy białka, uzyskując lekką masę, i zaczęliśmy budować deser, nakładając na przemian warstwy słodkiego płynu i biszkoptów szybko zanurzanych w misce wodnistego espresso. „Kawy trzeba tylko dotknąć” - mówił Simone - „nie powinna być za mocna, chcemy tylko odrobiny aromatu.”

Po włożeniu tiramisu do lodówki i nastawieniu ragù zajęliśmy się sztuką robienia gnocci. Wyrobiliśmy miękkie ciasto z ziemniaków, mąki, jaj, sera parmigniano i odrobiny gałki muszkatołowej. Z ciasta zrobiliśmy kiełbaski, które pokroiliśmy na pyzy wielkości paznokcia, którym ręcznie nadaliśmy kształt kulek. Następnie na tacy wstawiliśmy je do lodówki, aby stwardniały nim trafią do miejsca swego ostatecznego przeznaczenia, czyli kąpieli we wrzącej wodzie.

Następnie zajęliśmy się sporą stertą kiełbasek nabytych od ulubionego lokalnego rzeźnika Simone. Obsmażyliśmy je na oliwie z czosnkiem, szałwią i rozmarynem. Ich mocnym zapachem przesiąkły także fasolka cannellini i pomidory, które dodaliśmy do garnka. Następnie dusiliśmy całą tę pożywną mieszaninę przy pomocy naszego starego przyjaciela, „miarki wody”.

Następnie Simone nauczył nas małej sztuczki: jak przygotować koszyczek z parmezanu, w którym podaje się ragù i gnocchi. Nałożenie naleśnika z roztopionego parmezanu na odwróconą do góry nogami szklaną miseczkę było trudniejsze niż myśleliśmy. Ale Simone ma duże doświadczenie: „Jak zrobisz pierwszy, następne będą łatwiejsze” - powiedział z uśmiechem, gdy zobaczył wynik mojej pierwszej, nieudanej próby.


 

Wreszcie doszliśmy do dania podawanego na początek: opiekliśmy grzanki crostone na dużym grillu Simone, po czym na wierzch nałożyliśmy borowiki, czosnek, rozmaryn i sól. „Grzyby trzeba jedynie oczyścić wilgotną szmatką, nie używać za dużo wody” - radził Simone.

W międzyczasie nasi znajomi zdążyli już zasiąść przy stole w przytulnej jadalni Simone, więc dołączyliśmy do nich, aby skosztować naszych kulinarnych kreacji. Każdemu daniu towarzyszyła idealnie dobrana lampka wina. Wszyscy zgodziliśmy się, że rzeczywiście udało się nam przygotować toskańską ucztę - przy odrobinie pomocy ze strony naszego nowego przyjaciela, szefa kuchni.

Aby uzyskać dalsze informacje o lekcjach gotowania w Ristorante Malborghetto, prosimy kliknąć tutaj.

Kate Simon to była edytorka działu podróży w Independent on Sunday. Jest też współzałożycielką agencji PR specjalizującej się w tematyce podróży, Little Black Book Creative, która reprezentuje witrynę To-Tuscany.
Czytaj więcej

Muzyka w Toskanii

piątek, 17 kwietnia 2015

Muzyka w Toskanii

 
Wyslany przez  Dympna (17/04/2015)
 
Toskania to region pełen muzyki i sztuki. Nawet podczas zwykłego wieczornego spaceru po którymś z miast, zwykle trafia się na cały szereg muzycznych delikatesów. Jeśli są Państwo zapalonymi miłośnikami muzyki i w czasie wakacji lubią posłuchać muzyki „na żywo”, proponujemy uwzględnić którąś z poniższych wycieczek muzycznych w wakacyjnych planach.

Letni festiwal w Lucce
Doroczne święto muzyki, przyciągające znane nazwiska z całego świata. W tym roku wśród gości specjalnych będą Elton John, John Legend i Bob Dylan. Koncerty odbywają się przez cały lipiec, a ceny zależą od tego, kogo zechcą Państwo zobaczyć i czy wybiorą Państwo miejsca siedzące lub pakiet VIP. Dalsze informacje oraz rezerwacja biletów na witrynie festiwalu.

Festiwal Pucciniego
Uczcijcie Państwo jednego z najsłynniejszych synów Toskanii, oglądając w lipcu lub sierpniu jedną z jego oper. Puccini jest powszechnie uważany za jednego z najlepszych kompozytorów operowych na świecie. Podczas tegorocznego festiwalu, odbywającego się w Torre del Lago koło Lukki, można obejrzeć Toskę, Turandot (ze słynną arią Nessun Dorma) oraz Madame Butterfly. Przedstawienia odbywają się niedaleko willi, w której Puccini mieszkał i pracował, a ponieważ mają miejsce na świeżym powietrzu, operę mogą Państwo obejrzeć pod gwiazdami.
Bilety zarezerwować i zapłacić za nie można przez e-mail.

La Cité, Florencja
La Cité to niewielki lokal skupiający się na sztuce. Mieści się tam kawiarnia/księgarnia, gdzie w swobodnej atmosferze można co tydzień posłuchać odczytów książek oraz koncertów muzyki jazzowej i swingowej oraz muzyki z całego świata. Położony niedaleko Arno, La Cité to świetne miejsce na odpoczynek po całym dniu zwiedzania Florencji.

Na ich witrynę warto zajrzeć bezpośrednio przed przyjazdem, aby dowiedzieć się więcej o najbliższych występach.

Muzyka na żywo we własnej willi
Jeśli chcą Państwo posłuchać muzyki w bardziej kameralnych warunkach, warto porozmawiać z jednym z naszych doradców o zorganizowaniu występu muzyków we własnej willi. Dla gości spędzających wakacje w naszej toskańskiej willi możemy zorganizować prywatny koncert, któremu czaru doda piękno otoczenia. Prosimy skontaktować się z nami, aby uzyskać dalsze informacje.
Czytaj więcej

Giuseppe Poggi – człowiek, który przebudował Florencję

piątek, 10 kwietnia 2015

Giuseppe Poggi – człowiek, który przebudował Florencję


Wyslany przez Mikolaj (10/04/2015)

W 2015 roku mija 150 lat odkąd król Wiktor Emanuel II ogłosił Florencję stolicą nowego Zjednoczonego Królestwa Włoch. Chociaż Florencja była stolicą przez zaledwie sześć lat (później przeniesiona do Rzymu), w okresie tym zdążyło zajść wiele istotnych zmian w całym mieście. Niektóre z najbardziej radykalnych i trwałych zmian nastąpiły w architekturze miasta, a przyczyniły się do tego projekty jednego człowieka– Giuseppe Poggi.

Kim był Giuseppe Poggi?
Poggi to rdzenny florentczyk urodzony w 1811 roku. W momencie, gdy Florencja stała się nową stolicą Włoch, był on już doświadczonym architektem. W tym czasie, Florencja w głównej mierze była miastem wciąż o charakterze średniowiecznym, a Poggi szybko znalazł popyt na swoje usługi, które miały na celu przebudowę i modernizację nowej stolicy.

To właśnie Poggi wziął odpowiedzialność za zburzenie murów okalających miasto zastępując je uliczkami i licznymi otwartymi placami, w tym Piazza Beccaria oraz Piazza della Libertà. Zaprojektował przepiękną promenadę Viale dei Colli, która ciągnie się od Bramy Rzymskiej do Placu Michała Anioła, a turyści mogą z niej korzystać po dziś dzień. Wyższe sfery często korzystały z usług Poggiego, który projektował lub odnawiał różne miejsca, budynki i ogrody w mieście, co znacząco wpłynęło na jego udział w kreowaniu wyglądu miasta.
Poggi zmarł w 1901 roku, ale jego dziedzictwo żyje w architekturze dzisiejszej Florencji.

Chcielibyście dowiedzieć się więcej?
Aż do 6 czerwca 2015 roku, w narodowym archiwum niedaleko Piazza Cesare Beccaria prezentowana jest wystawa pt. „Stolica i jej architekt”, skupiająca się na pracach Poggiego oraz Jego wpływu na wygląd miasta. Wystawiane są dokumenty, pierwsze szkice oraz dużo innych eksponatów, dając wgląd w cały proces tego wielkiego projektu renowacyjnego. Piazza Cesare Beccaria to jeden z projektów Poggiego, dlatego to idealne miejsce, gdzie można dowiedzieć się więcej o fantastycznej architekturze Florencji. Dla każdego, kto interesuje się historią tego miasta, to wspaniała okazja, której nie można przegapić.

Mamy sporą ofertę willi we Florencji i okolicach, wiec jeśli planujecie odwiedzić to historyczne miasto chętnie pomożemy znaleźć idealną kwaterę, która spełni Wasze wymagania. Skontaktujcie się z nami jeśli makie jakiekolwiek pytania, lub potrzebujecie pomocy w organizacji Waszej podróży.
Czytaj więcej

Florencja śladami Dantego

piątek, 3 kwietnia 2015

Florencja śladami Dantego

Wyslany przez Virginie (03/04/2015)

Durante degli Alighieri, znany po prostu jako Dante, to jeden z najsłynniejszych i najbardziej wpływowych średniowiecznych poetów, którego literackie dziedzictwo jest do dziś cenione i odczuwane na całym świecie. Często nazywa się go „ojcem języka włoskiego”, ponieważ sukces Dantego przyczynił się do ustanowienia dialektu toskańskiego, którym posługiwał się poeta, jako dominującej formy języka włoskiego w mowie i piśmie, z której utworzył się obecny język włoski.

Chociaż z powodu działań politycznych, cześć swojego dorosłego życia spędził na wygnaniu ze swojej ukochanej Florencji, miasto to odznaczyło się bardzo w najsłynniejszych pracach poety, miedzy innymi w słynnej Divina Commedia, czyli „Boskiej komedii”. W swoich pracach Dante często odnosił się do ludzi i miejsc znanych mu właśnie z Florencji, co czyni to miasto idealnym miejscem dla miłośników tego słynnego „il Poeta”. Poniżej znajdziecie kilka z najciekawszych miejsc wartych zwiedzenia:   

Casa di Dante (Dom Dantego)
Rodzina Dantego posiadała kilka domów we Florencji, a Casa di Dante to jeden z nich. Chociaż nie ma żadnych niezbitych dowodów na to, że Dante kiedykolwiek żył w domu, który nosi jego imię, jest to teraz miejsce, w którym znajduje się muzeum dedykowane poecie. Począwszy od druków „Boskiej komedii”, poprzez portrety słynnego poety do innych eksponatów i informacji o jego życiu we Florencji i poza nią. W Casa di Dante znajduje się ogrom pamiątek po poecie, także prawdziwi wielbiciele Dantego nie mogą pominąć tego miejsca.

Sasso di Dante (Kamień Dantego)
Znajdujący się na Piazza Duomo, w samym sercu Florencji, kamień Dantego był jednym z ulubionych miejsc poety w mieście. Mawia się, że Dante kiedyś siadał w tym miejscu na kamieniu i pisał, inspirując się przepiękną otaczającą go architekturą. Chociaż samego kamienia już nie ma, to znajduje się tam płyta pamiątkowa oznaczająca to miejsce, gdzie można stanąć i napawać się tym inspirującym widokiem. Na placu znajduje się również Duomo, czyli Katedra Santa Maria del Fiore, która jest czwartym największym kościołem w Europie.

Chiesa di Santa Margherita de' Cerchi
To maleńki kościół w centrum Florencji, który kojarzony jest ze słynnym poetą, dlatego często nazywany jest Kościołem Dantego. Legenda głosi, że właśnie tam w wieku dziewięciu lat Dante po raz pierwszy zobaczył swoją pierwszą wielką miłość i muzę, Beatrycze Portinari. Prawdopodobnie właśnie tam miedzy rokiem 1285 a 1290 odbył się ślub Dantego z Gemmą Donati. Dzięki spuściźnie Dantego kościół ten jest obecnie ulubionym miejscem zakochanych, którzy często piszą listy do Beatrycze, które następnie pozostawiają przy jej grobowcu, gdzie według legendy spoczywa jej ciało.

Jeśli szukacie willi we Florencji, z której będziecie wyruszać na zwiedzanie tego pięknego miasta, to mamy całkiem spory wybór. Aby dowiedzieć się więcej przejrzyjcie naszą ofertę, lub po prostu napiszcie do nas email.

Czytaj więcej
Kontakt

Dlaczego To Toskania?

  1. 1) Ponad 750 domów w Toskanii
  2. 2) Gwarancja najlepszej ceny!
  3. 3) Pełna ochrona danych
  4. 4) Sami sprawdzamy i opisujemy każdy dom
  5. 5) Dobrze znamy Toskanię

odwiedzić witrynę internetową

Podziel się